Przegląd strony
Chati pojawia się w tym katalogu pod etykietą „Serwisy czatu erotycznego” i już ona mówi najwięcej o charakterze miejsca: chodzi o rozmowy na żywo z drugim człowiekiem, a nie o materiał do odtwarzania.
Dalej robi się skromniej. Oficjalnej witryny nie udało się odczytać w żadnym zakresie, więc tożsamość serwisu odtwarzają tylko strzępy widoczne w wynikach wyszukiwania. Układają się one w spójny obraz: czat, rozmowy, flirt, randki i podryw, a obok osobny wątek czatu ruletki, czyli losowego dobierania rozmówcy. Jeden z opisów nazywa Chati portalem z nowym podejściem do zawierania znajomości, w którym rozmowa zaczyna się od połączenia z wybraną losowo osobą. Nazwa i kategoria pasują do tego kierunku — liczy się kontakt, nie katalog treści.
Poza tym zostaje niedosyt. Nie wiadomo, czy rozmowy są moderowane, czy cokolwiek wymaga rejestracji, jak wygląda dostęp i czy serwis działa dziś w takim kształcie, jaki opisują strzępy wyników. Brakuje też daty i jakichkolwiek liczb.
Najwięcej wyjaśni sama strona główna i to, jak Chati opisuje charakter rozmów — to jedyny pewny punkt zaczepienia.



