Przegląd strony
Śmiech traktowany serio i dorośli odbiorcy, którzy nie boją się żartu na granicy dobrego smaku — na tym zestawieniu opiera się eFukt, witryna, która sama nazywa siebie miejscem dla dorosłego humoru. Jej autorzy mówią o sobie „Makers of Lulz”, a w tym katalogu pozycja trafia pod etykietę „Śmieszne serwisy porno”. To nie przypadkowe sąsiedztwo: humor nie jest tu dodatkiem do nagrań, tylko tym, po co widz w ogóle je włącza.
Opis serwisu wylicza trzon oferty bez ogródek: szokujący humor, wpadki z planów porno, nieudane sceny, amatorki z kamer internetowych oraz amatorskie filmy. Ta lista wyjaśnia charakter całości: materiału, który nie próbuje udawać poważnej produkcji. Obok nagrań wideo na stronie głównej widnieją galerie zdjęć, serie i transmisje na żywo, a także osobne kolekcje oznaczone nazwami Inhumanity, XRAWS, NothingToxic, Best Porn, AI oraz Jerk Off. Już same etykiety mówią sporo: część brzmi jak odwołanie do internetowego odpadu, część jak ukłon w stronę klasyki gatunku, a jedna po prostu zapowiada materiały spod znaku AI.
Nagłówki najnowszych pozycji potwierdzają kierunek. Mieszają się tam castingi, sceny amatorskie i wyznania ludzi z branży, a krótkie teksty towarzyszące nagraniom pisane są językiem pełnym ironii i złośliwości. Nikt nie udaje, że chodzi o sztukę — chodzi o śmiech wywołany tym, co dzieje się przed kamerą, i o komentarz, który ten śmiech jeszcze podkręca. Wśród odsyłaczy przewija się też Submit, czyli furtka dla osób, które same chcą dorzucić coś od siebie; przy formule opartej na znalezionych perełkach to naturalne rozszerzenie oferty.
Różnorodność form jest tu wyraźna: obok wpadek i nieudanych scen stoją galerie, serie oraz transmisje na żywo, a każda z tych form pozwala pokazać absurd z innej strony. Wszystko spina ten sam ton — dorosły, bezpruderyjny i nastawiony na rechot raczej niż na napięcie. Szokujący humor z własnego opisu serwisu nie jest tu wyjątkiem, a punktem wyjścia.
Dla kogoś, kto zna branżę od podszewki, wartość stanowią tu kulisy: nieudane ujęcia, castingi i zachowania, które normalnie nie trafiają przed oczy publiczności. Wpadka bywa tu ciekawsza od gotowej scenki, a amatorskie nagranie potrafi rozśmieszyć mocniej niż zaplanowana produkcja.
Od czego zacząć? Najwięcej o charakterze serwisu mówi blok najświeższych nagrań, a zaraz po nim kolekcja Inhumanity — tam ton bywa najostrzejszy i najlepiej widać, że granice żartu wyznacza tu wyłącznie reakcja odbiorcy.



