Przegląd strony
Reguła 34 mówi, że jeśli coś istnieje, to prędzej czy później powstanie o tym dorosła wersja — i do tego odwołuje się Rule 34, pozycja z tego katalogu opatrzona etykietą „Serwisy porno hentai”. Sama etykieta wyjaśnia najwięcej: chodzi o materiały dla dorosłych zbudowane wokół postaci z animacji, gier i komiksów, a nie wokół nagrań z realnymi ludźmi.
Krótkie opisy widoczne w wynikach wyszukiwania przypisują witrynie hasło o Pokemonach, My Little Pony i innym hentai oraz licznik przekraczający piętnaście milionów postów. To jedyne konkrety, jakie udało się odnotować. Nie wiadomo, co jeszcze Rule 34 pisze o sobie, ani czy poza tym zbiorem oferuje cokolwiek innego.
Weryfikacja zatrzymała się w tym miejscu: z oficjalnej witryny nie udało się odczytać ani jednej podstrony. Daty powstania, sposobu dostępu i ewentualnych opłat nie da się więc potwierdzić, a żadnego z tych elementów nie sposób podać bez zgadywania.
W praktyce najkrótsza droga do takiego zbioru prowadzi przez nazwę własną postaci albo fandomu: to ona nadaje sens temu, co się w środku znajdzie, i od niej najlepiej zacząć.



