Przegląd strony
SpicyChat zajmuje w katalogu miejsce w sekcji „Serwisy porno AI” i już sam ten przydział mówi sporo: dorosła rozrywka powstaje tu w rozmowie z modelem językowym, a nie na planie filmowym. Nazwa nie udaje niczego innego — zapowiada pikantny charakter i towarzystwo, które prowadzi się w tekście.
Oficjalna witryna nie odpowiedziała na żadne zapytanie, więc materiału na jej temat dostarczyły wyłącznie strzępy wyników wyszukiwania. Te wzmianki mówią o rozmowach z AI-owymi towarzyszami, o miejscu, do którego wraca się do zapisanych czatów, o logowaniu kodem przysyłanym na e-mail zamiast hasła i o czatach grupowych prowadzonych w większym gronie. Osobny ślad dotyczy subskrypcji z większą pamięcią i dodatkowymi funkcjami, a jeszcze inny — zestawu rekomendowanych botów, opisanych jako postacie do rozmowy.
Wszystko to są opisy z wyszukiwarki, nie z pierwszej ręki, więc żaden z tych elementów nie jest potwierdzony. Nie wiadomo, co obejmuje wariant darmowy, co dokładnie daje płatny, jak szeroki jest wybór postaci ani czy rozmowy w grupie działają tak, jak sugerują zapowiedzi. Brakuje też daty startu serwisu i nazwy podmiotu, który go prowadzi.
Póki żadna podstrona nie została odczytana, opierać się można tylko na nazwie, etykiecie kategorii i tych kilku strzępach. Najbardziej namacalną wskazówką pozostaje zestaw rekomendowanych postaci, więc od niego najprościej zacząć rozpoznawanie tego, co serwis ma do zaoferowania.



